Jest to odpowiedz na artykul
napisany przez nieznanego autora z Believers Church i przeslany na CHSP przez Jozefa Bujoka.
Kochani,
Dwie rzeczy przypominaja sie przy czytaniu tego
tekstu. Po pierwsze, takie polskie przyslowie:
"przyganial kociol garnkowi, a sam smoli". Po
drugie, ksiazka Orwella "Rok 1984", a z niej
sposob na krytyke Wielkiego Brata: zastapiono w
slowniku wyrazenie "krytyka Wielkiego Brata"
wyrazeniem "myslozbrodnia" i po jakims czasie
juz nikt go nie odwazyl sie krytykowac, nawet w
myslach :) Bo czy zdanie "moja myslozbrodnia
jest dobra" moze brzmiec przekonujaco?
Otoz autor uzywa slowa "religia" w nieuczciwym
znaczeniu "kazda wiara inna niz tak, ktora uwazam
za sluszna". I powstaje efekt orwellowski: autor
swobodnie wyzywa sie na ludziach myslacych inaczej
niz on, stawiajac im fantastyczne zarzuty, za to od
poczatku uniemozliwia sformulowanie jakiejkolwiek
krytycznej uwagi pod swoim adresem ("ja nie naleze
do zadnej religii, moja wiara pochodzi od Boga, nie
od czlowieka"). To podejscie bylo i jest przyczyna
nieszczesc, za ktore autor czyni odpowiedzialne
religie. To ono umozliwilo wyprawy krzyzowe, pomoglo
wytepic Indian, i skierowalo samoloty na wieze WTC.
Wlasnie taki sposob myslenia, ktory kaze autorowi
powiedziec "religia jest od szatana, a moja wiara
jest od Boga" jest typowy dla fundamentalistycznych
RELIGII. Przyganial kociol garnkowi...
Wiele strasznych wojen wybuchlo z powodu religii.
Wiele przesladowan, cierpienia pojawilo sie z
powodu religii.
Religia to sposob mowienia o Bogu i sposob oddawania
Mu czci. Przyczyna tragedii jest nie religia, lecz
jej NADUZYWANIE dla wlasnych celow. Naduzycia sa tym
latwiejsze, im bardziej wierni sa przekonani, ze oni
stanowia jedyna na swiecie oaze dobra. Wtedy latwo
im wmowic, ze aby zniszczyc otaczajace ich zlo musza
chwycic za miecz, karabin, albo stery samolotu. I tak
ludzie wzajemnie zabijaja sie w imie Boga, przybijaja
Jezusa w imie swietosci Boga codziennie do krzyza na
najbardziej wymyslne sposoby - a szatan sie cieszy,
bo widzi, ze zmartwychwstanie to dla nich historia...
Religia jest inspirowana przez zlego - szatana, aby
trzymac czlowieka od prawdziwego poznania Boga
poprzez przyjecie daru wiecznego zycia, które jest
w Jezusie Chrystusie.
Polprawda to zdradliwa trucizna. Sluchacz lyka falsz
dzieki temu, ze podano go w slodkiej otoczce prawdy!
Wieczne zycie jest tylko w Jezusie Chrystusie, w to
wszyscy wierzymy. I dlatego latwo nam polknac calosc
zdania; jeszcze pare takich pigulek a uwierzymy, ze
szatan rzeczywiscie inspiruje wiare ludzi wierzacych
innaczej niz my. Niestety, kilka pigulek tego rodzaju
znajdziemy jeszcze w tym artykule...
Religia jest ludzka próba bycia w pozadku z Bogiem
- co jest niemozliwe dla czlowieka, bez róznicy jak
wiele razy próbuje.
Polprawda. Religia rzeczywiscie JEST proba bycia w
porzadku z Bogiem. Jest sposobem oddawania Bogu czci
i praktycznym sposobem zachowywania Jego przykazan. I
rzeczywiscie byc calkiem w porzadku z Bogiem poprzez
oddawanie mu czci i zachowywanie przykazan to utopia.
Ale z tego, ze idealu nie da sie osiagnac nie wynika,
ze do idealu nie nalezy dazyc!!!! Narod wybrany dazyl
i dazy, mimo upadkow - a to dazenie nie jest wymyslem
ludzkim ani szatanskim, lecz zostalo zaszczepione w
niego przez samego Boga. Czlowiek dazy do Boga jak
mu jego talenty pozwalaja. Bog umierajac na krzyzu z
rak tego dazacego do Niego czlowieka pokazal, ze On
to dazenie rozumie, akceptuje i uswieca.
Religia jest zla, poniewaz trzyma ludzi z dala od
poznania prawdy. Ona sprawia, ze wydaje ci sie, ze
znasz juz prawde.
Jesli autor tego artykulu NIE UWAZA, ze poznal juz
prawde, to bardzo zgrzeszyl piszac tekst, w ktorym
wskazuje palcem na wiare od szatana i wiare od Boga.
Jesli zas UWAZA, ze poznal juz prawde, to pewno sam
zauwazyl, ze jedyna roznica pomiedzy "nim" a "nimi"
polega na tym, ze on jest pewien, ze to ON poznal
prawde, zas oni sa pewni, ze to ONI poznali prawde.
On mowi: "wiem, ze glosze nie moja nauke, lecz nauke
Boga", a oni: "wiemy, ze glosimy nie nasza nauke,
lecz nauke Boga"... No i szczegoly tych nauk brzmia
inaczej, gdy wypowiada je on i gdy mowia oni :)
Ciekawe, czy autor uwaza innych za idiotow a siebie
za geniusza, czy moze siebie za wybranca Boga, a
innych za odpadki, ktorych stosy Bog wyprodukowal
przy produkcji takich jak on wybrancow?
Religia stara sie zajac ludzi, próbujacych z
calych sil, aby zadowolic Boga, ale Jemu nigdy
nie bedzie wystarczajaco.
Autor mowi w imieniu Boga... Dlaczego rozni ludzie
mowiacy w imieniu Boga mowia tak rozne rzeczy? Czemu
ludzie mowiacy na podstawie Biblii w imieniu Boga
mowia tak rozne rzeczy? Idioci i glupcy, wybrancy i
odpadki, czy tez moze po prostu ludzie mowiacy o tym
samym jezykami brzmiacymi zupelnie inaczej?
Do jakiejkolwiek religii nalezysz - Katolicyzmu,
Buddyzmu, Hindi, Islam, Zydowskiej, Humanistycznej,
Ateistów albo nawet Chrzescijanstwa - nie zmieni to
twojego serca, nie dostaniesz sie do Nieba kiedy
umrzesz.
Zamiast traktowac katolicyzm jako niechrzescijanska
religie i na dodatek przypisywac sobie prawo oceny,
kto dostanie sie do Nieba, co zmieni czyje serce, i
czyje serce trzeba zmieniac, autor zrobilby chyba
lepiej wspominajac o tym, jak on sam sie zmienili
i czego sie przy tym o Bogu dowiedzial. Pomoglby
w ten sposob tak samo, a nie zaszkodzil nikomu. A
tak pojawia sie klasyczne nawracanie przez agresje.
Tylko Jezus moze dac ci nowe zycie. Nie religia!
Swieta prawda. Tyle, ze bez religii praktycznie nie
sposob przyjac Jezusa. Bog zuzyl tysiace lat, aby
przygotowac taka RELIGIE (religie zydowska), ktora
pozwolilaby ludziom rozpoznac Jezusa. Nie sposob
jest przyjac tego, czego sie nie rozpoznalo...
I teraz nastepuje seria wersetow biblijnych, ktore
maja popierac teze autora. Jest to kolejna otoczka
do pigulki. Ich zwiazek z teza, ze religia jest zla,
jest absolutnie zaden, natomiast sa one piekne i
wszyscy wiedza, ze sa niezwyle wazne - pomagaja wiec
lykac, odwracajac uwage od gorzkiego smaku falszu i
kryjac pustote argumentacji. Odniose sie do tych
wersetow, zeby znow nie uslyszec, ze usuwam wersety
bo nienawidze Boga i Biblii lub boje sie prawdy :)
Kiedy ktos przyjmuje Jezusa Chrystusa, staje sie
nowa osoba! 2 Koryntian 5:17 17 "Tak wiec, jesli
któs jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem;
stare przeminelo, oto wszystko stalo sie nowe."
Jezus Chrystus nie powoduje, ze ludzie z soba
walcza. On przynosi pokój, milosc dla innych do
serca osoby, która Go przyjmuje.
Wlasnie. Pokoj i milosc dla innych. Niestety, sam
artykul jest agresja przeciwko niezliczonym rzeszom
ludzi INACZEJ religijnych niz autor. Ludzi, ktorzy
bez watpienia kochaja Boga i bliznich i ktorzy z
radoscia przyjeli Jezusa do serc. Nasz milujacy
autor obrzuca ich obelgami, mowiac im, ze ich wiara
jest inspirowana przez szatana i ze biora falsz za
prawde, bo kochajac Boga staraja sie Mu podobac.
1 Jan 3:14-15 14 "My wiemy, ze przeszlismy ze
smierci do zywota, bo milujemy braci; kto nie miluje
braci, pozostaje w smierci. 15 Kazdy, kto nienawidzi
brata swego, jest zabójca, a wiecie, ze zaden
zabójca nie ma zycia wiecznego w sobie."
Jezeli masz w sobie zycie wieczne, nie bedziesz
nienawidzil innych. I nie bedziesz chcial ich zranic.
Mozna tylko miec nadzieje, ze celem tego artykulu nie
bylo zranienie tych "innych" tak mocno, zeby uznali, ze
tylko religia (oops!) autora jest jedynie sluszna. Mam
nadzieje, ze pigulki falszu w otoczce prawdy pojawily
sie niechcacy. Ze sa potknieciem, nie nieuczciwoscia.
Jedyna odpowiedzia dla dzisiejszego swiata jest zycie
wieczne - które jest pelnia zycia i natura Boga.
Jedyna droga od otrzymania zycia wiecznego jest
przyjecie Pana Jezusa Chrystusa.
Rzymian 6:23 23 "Zaplata za grzech jest smierc, ale
darem Bozym jest zycie wieczne w Jezusie Chrystusie,
naszym Panu."
W kazdej religii sa rzeczy, które musisz robic aby byc
w porzadku. Ale Bóg, w osobie Jezusa Chrystusa, juz
zrobil to co potrzebne abys byl z Nim w przyjazni.
Teraz musisz zaakceptowac Jego dar!
Oczywiscie. Tyle, ze....
...wszyscy chrzescijanie (o innych religiach nie mowmy,
bo dopiero zrobi sie metlik) akceptuja ten dar. Obojetne,
jak sie nazywa ich wyznanie. Autor podaje znow pigulke;
w otoczce prawdy ("tylko przez Jezusa prowadzi droga do
zbawienia") kryje sie falsz ("twoja religia jest zlem").
Jan 3:16 16 "Albowiem Bóg tak umilowal swiat, ze Syna
swego jednorodzonego dal, aby kazdy kto w niego wierzy,
nie zginal, ale mial zywot wieczny. 17 Bóg nie poslal
swego Syna aby swiat potepil, ale azeby swiat zbawil."
Dar bycia w porzadku i wiecznego zycia przychodzi
opakowany w Osobe Jezusa Chrystusa. Przyjmujesz go
poprzez, zdanie sobie sprawy, ze Go przyjmujesz.
Dokladnie. Zas aby zdac sobie sprawe, ze Go przyjmuje,
potrzebuje religii. Takiej, ktora rozumiem. Dla mnie
jest to katolicyzm. Dla autora jest to nieokreslone
blizej wyznanie, ktorego on po orwellowsku nie uwaza
za wyznanie lecz za prawdziwa wiare. I tu, w upartym
traktowaniu siebie jako nowonarodzonego wybranca Boga
a innych jako slepe ofiary szatana pojawia sie zrodlo
konfliktu, ktorym szatan stara sie podzielic Kosciol:
"MOJA wiara jest od Boga, a twoja NIE, wiec musisz sie
NAWROCIC". Z czasem slowa te zmieniaja sie w kamienie.
Bo nikt z nas nie jest swiety i kazdy ma nerwy.
Zlem jest nie religia, lecz odstepstwo. A odstepstwo
to zapatrzenie sie w szczegoly. Apostol Pawel napisal
na ten temat calkiem sporo; nie musze chyba cytowac.
Na przyklad, mozesz powiedziec: Panie Jezu, przyjmuje
Ciebie teraz. Dziekuje Ci za przebaczenie wszystkich
moich grzechów i danie mi Twego wiecznego zycia.
Dzieki Bogu mowi to codziennie wiele wiecej ludzi, niz
ze stwierdzenia "religia jest zlem" mogloby wynikac.
Z Bogiem -- Jarek
Niestety, odpowiedzialo mi milczenie... A wkrotce potem
Jozef puscil nowy artykul, bardzo podobny w tresci do
starego...