|
Od: |
|
|
Odebrano: |
2002/05/22 0:39:24 |
|
Wysłano: |
2002/05/22 0:39:24 |
|
Temat: |
Re: [chsp] Ktora religia jest wlasciwa? |
|
Do: |
chsp@yahoogroups.com (CHSP) |
|
Kopia: |
Jozef Bujok |
| Odpowiedz Jozefa: | Religia_jest_zlem-Re20020522b |
Jarek: >>Bardzo prosilbym o odpowiedz. Nie chcialbym odniesc >>wrazenia, ze w miejsce Biblii chrzescijanie biblijni >>zaczynaja umieszczac wlasna nechec do ludzi inaczej >>myslacych. Jozef: >Twoj list dotarl do mnie, wybacz, ale nie uwazalem za >konieczne odpowiadac na niego, poniewaz to by prowadzilo >do nieporozumienia miedzy nami, a ja tego nie chce, Do nieporozumienia prowadza nie odpowiedzi, ale ich brak. >dales nam do zrozumienia Twoje stanowisko wzgledem >religii i to jest wystarczajace. Nie pisze listow po to, by wydawac z siebie glos, lecz po to, by zasygnalizowac problem i uslyszec reakcje tych, do ktorych moje listy sa skierowane. Jesli reakcja jest milczenie ORAZ unikanie w przyszlosci postepowania, ktore wywolalo moj protest, to w zupelnosci mi to wystarczy :) Jesli jednak twoja jedyna reakcja jest milczenie i dalej robienie swojego, to pokazujesz, ze twoja religia (tak) zrodzila pewien zly owoc. Zwany delikatnie: zadufanie... >Jak Pan dal mi sie poznac, to On wyzwolil mnie z >religii, i z jego przepisow, a Biblia swieta i moj >Pan zastapily mi religie. Czy myslisz, ze katolik uwaza, ze jego wiara sprzeczna jest z Biblia? Czy myslisz, ze katolik uwaza, ze jego wiara pochodzi od czlowieka lub demona, nie od Boga? Nie przypuszczam, bys tak myslal, to bylaby dziecinada. Jak rozumiem, uwazasz, ze katolik uwaza jak ty, ze jego wiara jest zgodna z Biblia i jedynie od Boga pochodzi, ale ze katolik sie myli. On sie myli, ty nie. Katolik nie wie, ze bladzi, ty wiesz, ze on bladzi. Jesli zas katolik mysli, ze ty bladzisz, to on sie myli, bo go zwiedziono. Myli sie niezaleznie do tego, jak logicznie by uzasadnial swoje stanowisko. Nie musisz nawet wcale zglebiac jego slow, bo i tak wiesz, ze to slowa ludzkie. Ty wiesz lepiej, bo nie od czlowieka sie uczysz, lecz od Boga. Katolika mozna zwiesc, bo wierzy w czlowieka. Ciebie zwiesc nie mozna, bo wierzysz w Boga. Czy widzisz absurd powyzszego rozumowania? To typowe bledne kolo: - Dlaczego uwazasz, ze masz racje? - Bo moja wiara czerpie jedynie ze Slowa Bozego. - Skad wiesz, ze twoja wiara czerpie jedynie stamtad? - Bo mam racje. - Dlaczego uwazasz, ze masz racje? - Bo moja wiara czerpie jedynie ze Slowa Bozego. I tak w kolko... "Mam racje, bo mam racje, a skor ja mam racje, to ty sie mylisz". Rozmyslania tego typu, nielogiczne a budujace pyche, byly od wiekow przyczyna wszelkich konfliktow miedzy kulturami i narodami, od niesnasek poczawszy na ludobojstwie skonczywszy. Ale moze sie myle, moze zgodzisz sie ze mna, ze jedynie Bog wie, kto z nas wierzy zgodnie z Jego Slowem, a kto do Jego slow dodaje wiele swojej fantazji. CZY TAK? Zaloze teraz, ze zgodziles sie tu ze mna - jedynie Bog wie, a my tylko wierzymy, ze odczytujemy Jego Slowo tak, jak nalezy. Jesli tak, to dlaczego nazywasz wiare moja i innych katolikow "religia" i mowisz potem, ze kazda religia jest zla (czyli i moja wiara tez), zas swoja wiare nazywasz Jedyna Prawdziwa? Czy uwazalbys, ze mam racje potwierdzajac, ze kazda religia jest zla i potem nazywajac twoja wiare religia a moja - Jedyna Prawdziwa wiara? Uwazalbys, ze cos pokrecilem, prawda? Jakim slowem opiszesz wiec swoj stosunek miedzy toba a Bogiem, jak nie slowem "religia"? I czy zgodzisz sie, aby takim samym slowem opisac stosunek miedzy NAMI a Bogiem, oraz miedzy, na przyklad, gleboko wierzacym Mormonem albo muzulmaninem a Bogiem? Jestem gotow pogodzic sie z twoim uzyciem slowa "religia", jesli podasz mi inne, zastepcze, ktorym oznaczysz bliski, bezposredni stosunek miedzy czlowiekiem a Bogiem. Taki stosunek, ktory - w odroznieniu tego, co nazywasz religia - nie polega na formalnym podporzadkowaniu sie jakims zaslyszanym zasadom, lecz na zywym kontakcie z Bogiem. Powiedz mi, jakim slowem opisac taki stosunek? Bo choc chodzi tu po prostu o milosc, zaufanie, i oddanie, ale jednak te slowa sa zbyt ogolne, nie zwracaja uwagi na SPOSOB, w jaki sie te milosc wraza, lecz jedynie na sam fakt zaistnienia milosci. Slowo "religia" jest tak bardzo przydatne, gdyz zwraca uwage rowniez na SPOSOB wyrazania milosci do Boga. Ty i ja wyrazamy ja troche inaczej, choc oboje wierzymy gleboko, ze robimy to wedlug Slowa Bozego. Jezyk jest ubogi, przynajmniej MOJ jezyk. Nie znam tak precyzyjnego slowa, ktore mogloby okreslic nasz stosunek do Boga, nie puszac sie przy okazji bezpodstawnie. Uzywam wiec slowa "religia" na KAZDY sposob odnoszenia sie z wiara do istoty nadprzyrodzonej, niezaleznie od tego, czy ta istota jest Bogiem czy tez z Bogiem nie ma - moim przynajmniej zdaniem, bo w imieniu Boga nie mam zamiaru sie wypowiadac - nic wspolnego. Wiem, ze "religia" jest zbyt ogolnym okresleniem, ale NIC NA TO NIE PORADZE. Daj mi slowo zastepcze, albo prosze uzywaj slowa "religia" w takim sensie, jaki jest ogolnie przyjety. Upierajac sie przy innym znaczeniu odbierasz mi mozliwosc wypowiadania sie, a przy okazji budujesz sobie oraz innym sluchaczom swiat orwellowskiej nowomowy. Swiat, w ktorym nie da sie w ogole wyrazic mysli krytykujacych twoje wypowiedzi, bo usunales z niego slowa do tego potrzebne. >Nie wyslalem tego tekstu tylko dla Ciebie, wyslalem go >na forum, dlaczego Ty zawsze jeden sie sprzeciwiasz? Ktos musi. Ja mam cierpliwosc. Niecierpliwi odeszli... Nie moge pozwolic, by agresja wobec innych religii przechodzila bez echa. Zaluje tylko, ze nie na kazdy agresywny artykul mam czas odpowiedziec. >Uwazam jednak ze wszystkie religie sa zlem, o tym >swiadcza owoce, tak jak Pan Jezus powiedzial: Tak >wiec po owocach poznacie ich (Mat.7,20) Wszyscy jestesmy grzeszni, dlatego kazde postepowanie grupy ludzi wczesniej czy pozniej przyniesc musi zle owoce. Twoja religia przynosi takze nie tylko dobre owoce. Przyklady zlych widzielismy juz na tej liscie. Pamietasz, w jaki sposob odniesliscie sie do Romana? Pamietasz, w jaki sposob odnosila sie Dorota do mnie, zreszta nie tylko ona? Pamietasz, ile nienawisci do muzulmanow przelewa sie przez te strony? Zauwazyles, jak unika sie dyskusji? Jak bezkrytycznie pozwala sie ludziom prowadzic sie za nos, jesli tylko umiejetnie uzyja paru oklepanych wyrazen i okrasza swe wypowiedzi paroma wersetami biblijnymi, chocby nie na temat? Jak buduje sie nowomowe i zastepuje myslenie straszakami i blednymi kolami? Nie przecze, ze owocow dobrych jest wiecej (nawet dzis rozmawialem o nich z moimi znajomymi, dajac przyklady z swiadectw, ktore poznalem dzieki tej liscie). Ale nie tylko twoja religia daje tyle dobrych owocow! Nie, nie uwazam tez, ze tylko twoja religie wydaje zle owoce, o ktorych wspomnialem. Katolicyzm wcale nie jest pod tym wzgledem w tyle za chrzescijanami biblijnymi - za co mi wstyd :) I innym religiom tez nic nie brakuje. Wszyscy jestesmy grzeszni... >Wystarczy tylko spojrzec na tak zwana chrzescijanska >Europe, w ciemnych mrokach, Proponujesz odpowiedzialnosc zbiorowa? Przyjecie takiej propozycji byloby kolejnym zlym owocem twej religii... Patrzysz na setki lat historii zorganizowanych religii, na zjawiska, ktore latwo bylo przypisac religii nazwanej tak czy inaczej. Twojej religii NIE NAZYWASZ, nie sposob wiec odszukac w analogicznych dokumentach ani dobrych, ani zlych przykladow na jej owoce. Argumentacja twoja jest wiec po prostu nieuczciwa - szuka w oku blizniego pylka, a w swoim belki nie znajdzie, bo nie patrzy. Nie watpie, ze ta argumentacja jest nieuczciwa niechcacy, ale efektu zafalszowania prawdy to wcale nie zmienia. >A Ja wam powiadam: Milujcie nieprzyjaciol waszych i >modlcie sie za tych, ktorzy was przesladuja (Mat.5,44) Roman doznal na tych stronach jedynie przesladowania. Mnie tez sie dostalo, tylko ze ja jestem cierpliwszy. >To co chrzescijanie z nazwy stosowali przez wiele >wiekow, dzis stosuja Muzulmanie, i inne religie, >przesladujac i zabijac chrzescijan. Nie muzulmanie i inne religie przesladuja i zabijaja chrzescijan, lecz zli ludzie wykorzystuja muzulmanow, hindusow i chrzescijan do brudnych celow. Wykorzystuja ludzka latwowiernosc, prostote, wspolczucie dla ludzi bliskich, niezrozumienie innych kultur. Pomaga im w tym bieda i wrogosc obcych. Swoimi tyradami przeciwko religii wspomagasz tych, ktorzy podsycaja nienawisc miedzy kulturami, aby uzyskac wladze i pieniadze. >Jesli kto inaczej naucza i nie trzyma sie zbawiennych >slow Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej >z prawdziwa poboznoscia, Ten jest zarozumialy, nic >nie umie, lecz choruje na wszczynanie sporow i >spieranie sie o slowa. z czego rodza sie zawisc, >swary, bluznierstwa, zlosliwe podejrzenia (1 Tym.6,3-4) Dokladnie! I dlatego prosze cie, daruj sobie zlosliwe uwagi o innych religiach oraz zarzuty wobec osob, ktorych pogladow nie rozumiesz. I ogranicz sie do gloszenia milosci blizniego oraz do pomagania tym, ktorzy cie o pomoc prosza. Czynisz wiele dla bliznich w imieniu Jezusa; opowiadaj nam o tym. Kazde takie swiadectwo jest bardzo, bardzo budujace. Ale wysylane przez ciebie teksty skierowane przeciwko "innowiercom" zabijaja. To przed takimi wypowiedziami ostrzegal Apostol Pawel slowami, ktory zacytowales powyzej. Jak zwykle, zakanczasz swoj list seria wersetow. Nie widze, a jaki sposob maja one popierac twoja opinie. Widze natomiast, ze niejeden swiadczy PRZECIWKO twoim agresywnym wystapieniom. Przebiegniemy przez wszystkie: >Jezeli wytrwacie w Slowie Moim, prawdziwie uczniami >Moimi bedziecie, I poznacie prawde, a prawda was >wyzwoli (Jan 8,31b-32) Trwaj wiec i pamietaj, ze do tych slow nalezy takze, na przyklad, przypowiesc o belce i zdzble. >Odstępstwo. Wlasnie. Unikajmy odstepstwa - czyli sprzeczania sie o drobiazgi. Pamietajmy, ze wyznacznikiem jest milosc do Boga, a wyznacznikiem milosci do Boga jest milosc do blizniego. I ze kazdego ocenia BOG wedlug kryteriow dostosowanych do TALENTOW, jakie ten czlowiek otrzymal. Nie sadz, abys nie byl sadzony. Bo kim jestes? Bogiem? >(1 Kor. 11:19) " Zreszta, musza nawet byc rozdwojenia >miedzy wami, aby wyszlo na jaw, którzy wsród was ss >prawdziwymi chrzescijanami." Zeby WYSZLO NA JAW. Czyli - zeby OWOCE pokazaly. Nie o slowa tu chodzi; nie cytuj mi wiec tego w odpowiedzi na prosbe, zeby wlasciwie uzywac slowa "religia"! Zas o owocach juz mowilismy... >(2 Kor. 11:14-15) " I nic dziwnego; wszak i szatan >przybiera postać aniola swiatlosci. Nic wiec >nadzwyczajnego, jesli i sludzy jego przybieraja >postac slug sprawiedliwosci; lecz kres ich taki, >jakie sa ich uczynki." Pamietaj wiec, ze piekne slowka i cytaty z Biblii, ktorymi okraszaja te slowka autorzy przytaczanych przez ciebie artykulow, nie musza swiadczyc o tym, ze wyrazane w tych tekstach mysli pochodza od Boga. Pamietaj, ze artykul pelen miodu jest gorzki, jesli zawiera lyzke wrogosci. Chocby miod ten ze Slowa Bozego byl zebrany, to lyzka dziegciu od szatana psuje slodkosc i zmienia wszystko w odpady. >(Gal. 1:8) " Ale chocbysmy nawet my albo aniol z nieba >zwiastowal wam ewangelie odmienna od tej, która mysmy >wam zwiastowali, niech bedzie przeklety!" Nie ty jednak bedziesz przeklinal i nie ty jestes sedzia, ktory decyduje, kto zwiastuje prawdziwa Ewangelie. W kolko to samo. Twoja religia to twe rozumienie Biblii. A moja religia to moje rozumienie Biblii, moj drogi. I nie mow mi, ze ty bierzesz Biblie taka, jaka jest, a ja ja przekrecam - musialbys to mi przedtem udowodnic, a jak dotad nasze dysputy konczyly sie twym wycofaniem sie. Wycofaniem sie niekiedy oslonietym (jak dzis) cytatem ostrzegajacym przed falszywymi nauczycielam co glosza inna ewangelie. Zabawne, ze stawiasz sie w pozycji sedziego decydujacego za mnie i bez mojego udzialu, jakaz to ewangelie ja glosze.. Skoro ja twierdze, ze glosze Prawdziwa Ewangelie i ze moje listy sa starannie przemyslane, to albo klamie albo nie umiem myslec. Czy uwazasz mnie za oszusta czy za idiote? PROSZE ODPOWIEDZ PUBLICZNIE NA TO PYTANIE. I potem postepuj ze mna konsekwentnie, zgodnie z twa odpowiedzia. >(Kol. 2:8) " Baczcie, aby was kto nie sprowadzil na >manowce filozofia i czczym urojeniem, opartym na >podaniach ludzkich i na zywiolach swiata, a nie na >Chrystusie;" Wlasnie. Wyobraz sobie, ze jak czytam twoje listy albo przedruki artukulow, to brzmia one dla mnie czesto jak - wybacz - urojenie oparte na podaniach ludzkich i zywiolach Swiata, a nie na Chrystusie. I wtedy staram sie reagowac. Jak dzisiaj. Staram sie bronic tych, co czytaja twoje postingi, przed sprowadzaniem na manowce filozofii i czczych urojen, opartych na podaniach ludzkich i na zywiolach swiata, a nie na Chrystusie. >(2 Tes. 1:8) " W ogniu plomienistym, wymierzajac kare >tym, którzy nie znaja Boga, oraz tym, którzy nie sa >posluszni ewangelii Pana naszego Jezusa." Te slowa moga tak samo odnosic sie do ciebie, do mnie, do nas obojga, jak i do zadnego z nas. Prawde mowiac, nie raz juz o nich dyskutowalismy i rowniez w tym przypadku jestem zdania, ze twoje ich zrozumienie oparte jest na podaniach ludzkich i na zywiolach Swiata, nie na Chrystusie... Moge przytoczyc korespondencje z CHSP, mam kopie. Pamietaj tez, ze kazdy prawdziwie, szczerze wierzacy - obojetne, czy to ty, czy jakis katolik , adwentysta, czy mormon - uwaza sie za prawdziwego chrzescijanina i jest przekonany, ze jego wiara ma mocne oparcie w Slowie Bozym. Sczegolnie w Ewangelii Jezusa Chrystusa. >(1 Tym. 2:5) "Albowiem jeden jest Bóg, jeden tez posrednik >miedzy Bogiem a ludzmi, czlowiek Chrystus Jezus," Zupelnie nie na temat. Oboje uwazamy Jezusa Chrystusa za jedynego Posrednika. Nie raz mowilismy o tym. Sluze kopiami korespondencji. >(1 Tym. 6:3-5) " Jesli kto inaczej naucza i nie trzyma sie >zbawiennych slow Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki >zgodnej z prawdziwa poboznoacia, Ten jest zarozumialy, nic >nie umie, lecz choruje na wszczynanie sporów i spieranie >sie o slowa, z czego rodza sie zawisc, swary, bluznierstwa, >zlosliwe podejrzenia, Ciagle spory ludzi spaczonych na >umysle i wyzutych z prawdy, którzy sadza, ze z poboznosci >mozna ciagnac zyski." Badz wiec ostrozny, zeby te slowa nie ugodzily w ciebie. Bo "zysk" niekoniecznie znaczy tylko pieniadze. Pamietaj tez, ze twoje publikacje sa przyczyna mej reakcji, nie odwrotnie. >(2 Tym. 4:3-4) " Albowiem przyjdzie czas, ze zdrowej nauki >nie scierpia, ale wedlug swoich upodoban nazbieraja sobie >nauczycieli, zadni tego, co ucho lechce, I odwróca ucho od >prawdy, a zwróca sie ku basniom;" Dlaczego wiec wysylasz artykuly jakichs nauczycieli, ktorych opinii nie jestes gotow nawet bronic? Cytuj Biblie, jak robi to Zbigniew, a ludzkie opracowania sobie daruj. Chyba, ze bedziesz potem starannie tlumaczyl, dlaczego te opracowania nie sa fantazja lecz mowia prawde o Bogu i czlowieku. Czekam. >(Mat. 7:15-20) " Strzezcie sie falszywych proroków, którzy >przychodza do was w odzieniu owczym, wewnatrz zas sa >wilkami drapieznymi! Po ich owocach poznacie ich. Czyz >zbieraja winogrona z cierni albo z ostu figi? Tak kazde >dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale zle drzewo wydaje zle >owoce. Nie moze dobre drzewo rodzic zlych owoców, ani zle >drzewo rodzic dobrych owoców. Kazde drzewo, które nie >wydaje dobrego owocu, wycina sie i rzuca w ogien. Tak wiec >po owocach poznacie ich." O owocach juz mowilismy... >(Mat. 15:7-9) " Obludnicy! Dobrze prorokowal o was Izajasz >w slowach: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko >jest ode mnie. Daremnie mi jednak czesc oddaja, >gloszac nauki, które sa nakazami ludzkimi." Patrz wyzej. Daruj sobie przysylanie opracowan i przysylaj nam tylko i wylacznie cytaty z Biblii, bez komentarzy. Oraz przyklady z zycia, swiadectwa, pomysly na pomaganie innym. Badz konsekwentny, Jozefie. >(Łuk. 21:8) " On zas rzekl: Baczcie, by nie dac sie >zmylic. Wielu bowiem przyjdzie w imieniu moim, mówiac: Ja >jestem, i: Czas sie przyblizyl. Nie idzcie za nimi!" Badzmy wiec ostrozni. Nie wystarczy, ze ktos zacytuje sto wersetow, z ktorych piecdziesiat ostrzega przed klamcami a drugie piecdziesiat grozi wiecznym pieklem. Opakowaniem z takich wersetow mozna oblozyc kazda bzdure. Patrzmy nie na ilosc zacytowanych wersetow, lecz na tresc, ktora sie nimi oklada. Strychnina w slodkiej otoczce jest grozniejsza od strychniny w czystych, gorzkich tabletkach. >(Mat. 7:21) " Nie kazdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, >wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pelni >wole Ojca mojego, który jest w niebie." Wlasnie... >(Mat. 15:14) " Zostawcie ich! Slepi sa przewodnikami >Slepych, a jesli slepy slepego prowadzi, >obaj w dól wpadna." Niestety, jestem naiwny i nie zostawie ciebie, chocbys z pelnym samozaparciem oczy zaciskal :( Suchaja nas inni, ktorych twoimi przedrukami mozesz do dolu zepchnac. A sam pojdziesz dalej i nic nie zauwazysz... Jozefie, prosze staranniej dobieraj wersety. Z Bogiem -- Jarek |