Przewodnicy; Mt 23:10

"Nie pozwalajcie sie nazywac przewodnikami, gdyz jeden jest przewodnik wasz, Chrystus." Ew. Mat. 23,10

Kompozytor francuski, Karol Gounod, tymi slowami pouczal swego ucznia: -Im bardziej pan sie zaglebi w muzyke, tym bardziej nauczy sie pan cenic wielkich mistrzow. Gdy bylem w panskim wieku, mawialem: "Ja". Gdy mialem dwadziescia lat, mowilem juz: "Ja i Mozart". W czterdziestym roku zycia mowilem: "Mozart i ja". Dzisiaj mowie cichutko: "Mozart".

Uznanie Jezusa Chrystusa za Mistrza swego zycia to wzorowanie sie na Nim w milosci i posluszenstwie. Nikt nie obiecuje, ze Jego lekcje beda latwe, lecz wkroczenie na te droge jest zdazaniem w swietle do pewnego celu. Niektorzy mowia, ze czlowiek sam jest sobie droga i celem; historia i wspolczesne statystyki najlepiej obrazuja, co to naprawde oznacza. Czlowiek w drodze do slawy, bogactwa, wladzy staje sie wrogiem innych i niewolnikiem wlasnych ambicji. Zaspokojenie ich daje mu tylko chwilowa pewnosc i wiecej trosk niz radosci, poniewaz czlowiek nigdy nie ma dosyc. Polegajac na innych ludziach czy na sobie samych, wytyczajac trase zycia wedlug wlasnych planow, narazamy sie na niebezpieczenstwa, potkniecia i upadki. Brak nam niezawodnej mapy, ktora sprawdzilo juz wielu wedrowcow przed nami. Ta mapa jest Slowo Boze, gdyz aby przejsc ziemska droge potrzebujemy niebianskej madrosci. Zaden z ludzi nie nadaje sie, by za nim isc, doskonalym przewodnikiem jest tylko Syn Bozy, Jezus Chrystus. Nasladujac Mistrza bedziemy wzrastac w Jego moc i laske, trzymajac sie Tego, ktory jest Swiatloscia, nie zbladzimy w drodze Ojca.

A ty kogo dzisiaj cenisz najmocniej ? Dokad i za kim podazasz ?

"Kto nie wie, ktora droga isc do morza, niech zaprzyjazni sie z rzeka." - Paenulus


Renia G.