Oddajmy nasza przyszlosc Bogu ;Jak. 4:15

"Zamiast tego, winniscie mowic: Jezeli Pan zechce, bedziemy zyli i zrobimy to lub owo." Jak. 4:15

Niektorzy ludzie roztaczajac wizje przyszlosci calkowicie odlatuja od realiow. Znam osobe silnie przekonana o tym, iz padnie na nia glowna wygrana w totka i juz dzis "obdziela" nia wszystkich swoich krewnych. Wbew rachunkowi prawdopodobienstwa uzasadnia to tym, ze gra juz trzydziesci lat, a wiec w koncu przyjdzie kolej i na nia. Pomiedzy nami sa tez ludzie wprost uwielbiajacy opowiadac o swych przyszlych dokonaniach. Nieraz ma sie odczucie, ze sa to proby zrekompensowania sobie dotychczasowych niepowodzen i niezaspokojonych ambicji. Wszyscy lubimy snuc plany i charakterystyczne w tym jest powtarzanie, ze ja to czy tamto zrobie. Mowiac o tym wierzymy, ze nasza przyszlosc jest w naszych rekach, ze jezeli tylko mocno postaramy sie, to napewno osiagniemy swoje cele. Ale to nie jest tak do konca. Co prawda do realizacji planow potrzebne jest nasze konkretne i wlasciwe dzialanie, lecz nie wszystko w tym zalezy od nas. Decydujacy glos nalezy do Boga. To On sprawia, ze wysilek jednych uwienczony jest sukcesem, a taki sam wysilek innych konczy sie niepomyslnie. To od Niego zalezy, czy urzeczywistnienie naszych celow w ogole bedzie mozliwe. On bowiem wyznacza czas naszego zycia na ziemi. Tak wiec w naszym mysleniu o przyszlosci nie zapominajmy, ze nasz los jest w rekach Bozych. Starajmy sie o Boze wsparcie dla naszych zamierzen, modlac sie, abysmy dzialali zgodnie z Jego wola. Takim planom On blogoslawi.

"Czyn powinien byc przedluzeniem modlitwy."
/Daniel Rops/


Renia G.