Pozwol Bogu przemienic twe porazki w zwyciestwo; 1Mojz40.6.html

"A gdy przyszedl do nich Jozef rano, spostrzegl, ze byli zmartwieni." 1Mojz. 40,6

Jozef, sprzedany przez swoich braci, znalazl sie w obcym kraju i warunkach dalekich od tych, jakie znal z mlodosci. Na domiar zlego zostal nieslusznie uwieziony. Mial wszelkie powody, by uzalac sie nad swoim losem. Lecz z pewnoscia posiadal swiadomosc pomocy Pana, a to pozwalalo mu cierpliwie znosic niesprzyjajace okolicznosci. Ta wewnetrzna sila, pochodzaca od Pana, kazala mu tez nieobojetnie spogladac na twarze dworzan faraona. Nie baczac na swoj stan, wykazal wrazliwosc i w duchu pelnym sympatii zapytal o ich utrapienie. Skorzystal z tej okazji, aby opowiedziec im o Bogu. Czytajac dalszy ciag tych wydarzen, mozemy poznac, jakie mialo to znaczenie na otworzenie sie przed Jozefem drzwi do krolewskiego palacu.

Taka postawa moze byc zacheta dla nas wierzacych, abysmy wiecej interesowali sie otaczajacymi nas ludzmi. Posiadajac zycie w Chrystusie, jest nam dane wykonywanie poslugi wzgledem naszych bliznich. W duchu milosci, a nie z jakiejkolwiek cielesnej ciekawosci, czy checi wyciagniecia materialnych korzysci. Jesli powierzymy Bogu nasze troski, dysponujemy tez danymi przez Pana umiejetnosciami dobroczynnego spogladania, tak, jak stalo sie to u Jozefa. Bez tego nie sposob nosic brzemion drugich. Pamietajmy, napotkani przez nas ludzie pragna dzis bardziej niz kiedykolwiek dobrego slowa, porady, wspolczucia i praktycznej pomocy.

MOZE NASTEPNA OSOBA, KTORa SPOTKASZ, POTRZEBUJE SPOTKAC CHRYSTUSA.


Renia G.